Paulina Jóźwik | Postanowienie na 2016 rok i „Wielka Magia” Elizabeth Gilbert
Blog copywriterki o pisaniu, kreatywności, twórczym życiu i nie tylko!
copywriting
1932
post-template-default,single,single-post,postid-1932,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-3.5.2,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Postanowienie na 2016 rok i „Wielka Magia” Elizabeth Gilbert

Jedna z najważniejszych książek, którą przeczytałam w 2015 roku, trafiła do mnie na sam jego koniec. Książka, która podsumowuje miesiące moich rozterek na temat kreatywności. Mam na myśli Wielką Magię Elizabeth Gilbert. 

Czego nauczyłam się z Wielkiej Magii?

Znam osobę, która pisze i ma wielki talent. Nazwijmy ją „Zdolną Bestią”. Kiedyś zasypywałam Zdolną Bestię pytaniami o jej twórczą przyszłość. Pytałam, czy myśli o wydaniu książki, kiedy zgłosi się do wydawnictwa, czy wyobraża sobie, jak to będzie, gdy książka pojawi się w księgarniach? W odpowiedzi usłyszałam: „Nie piszę po to, żeby wydawać. Piszę, bo lubię to robić. Może kiedyś uda mi się wydać książkę, ale to nie jest mój cel”. Nie rozumiałam wtedy tej prostej i trafnej odpowiedzi.

Podczas czytania Wielkiej Magii czułam się, jakby ktoś wylał zimny prysznic na moją głowę, jednocześnie tłumacząc mi od nowa, co to znaczy żyć twórczo. Nie chodzi o wynik, nagrodę Nike, Oskara, czy jakiegoś Nobla. Na koniec życia nie będę żałować tego, że nie stałam się uznaną artystką. Wypomnę sobie za to, że porzuciłam twórcze powołanie i kreatywnego ducha. Nie w tym sens, żeby zagrzać sobie ciepłe miejsce na liście bestsellerów. Takie myślenie blokuje.

Wielka Magia opowiada o porzucaniu strachu i zaletach wyboru twórczego życia. Bez względu na to, czy mamy 18, 30, czy 50 lat. Obojętnie czy naszą pasją jest pisanie, jazda na łyżwach, haft krzyżykowy, czy ogrodnictwo. Nie ważne, czy ktoś zaliczy nasze dzieła do sztuki wysokiej, czy uzna je za kicz. Nie ma znaczenia, czy twórcze działania przerodzą się w nasz zawód. Liczy się samo tworzenie. Dlatego przestałam pytać Zdolną Bestię o to, co będzie z jej pisaniem, a zaczęłam zwyczajnie temu pisaniu kibicować.

***

Na koniec dodam, że nie jestem fanką powieści Elizabeth Gilbert. Przeczytałam Jedz, módl się, kochaj 5 lat temu, ale nie wróciłam później do tej książki, choć wiem, że dla wielu osób jest ważna.

Na nowo odkryłam autorkę po obejrzeniu jej wystąpienia na konferencji TED Talks, a potem wywiadu, który udzieliła Marie Forleo. Od tamtej pory jestem wielbicielką jej myślenia o kreatywności. Po raz pierwszy też myślę o kimś, jako o najbardziej inspirującej mnie postaci minionego roku.

A moje postanowienie na 2016 rok? Rób swoje, tak po prostu!

PS Nie chciałam odbierać nikomu przyjemności z czytania, dlatego nie zdecydowałam się na szczegółową recenzję książki. Polecam obejrzenie dwóch wspomnianych wcześniej wystąpień Elizabeth Gilbert (linki są w tekście), które są smakowitą przystawką do Wielkiej Magii ;-)

Ciekawe, czy Wy macie swoje postanowienia związane z kreatywnością?

Pozdrawiam,

Paulina

6 komentarzy
  • Magda

    2016-01-08 at 19:53 Odpowiedz

    Cześć! Dzięki Tobie przypomniałam sobie o tej książce, bo mi twórczość Elizabeth Gilbert całkiem pasuje ;) Ale jeśli chciałabyś spróbować czegoś zupełnie innego niż „Jedź módl się i kochaj”, to polecam „Botanikę duszy” – to książka, która podczas czytania budziła we mnie skrajne emocje, raz wciągała tak mocno, że chciałam żeby nigdy się nie skończyła, a czasami miałam ochotę wyrzucić ją przez okno. Botanika duszy (tytuł w oryginale dużo lepszy – The signature of all things) to książka o tym, dokąd może doprowadzić podążanie za pasją i determinacja. Bardzo polecam. I życzę powodzenia w realizacji postanowienia! :)

    • Paulina Kamińska

      2016-01-12 at 08:45 Odpowiedz

      O widzisz, wpadła mi kiedyś w ręce „Botanika duszy”, ale się nie zdecydowałam. Może jeszcze raz spróbuję ;-) Dzięki za polecenie i pozdrawiam serdecznie!

    • Sylwia Pawlak

      2016-01-12 at 10:55 Odpowiedz

      O tak, „Botanika duszy” też zrobiła na mnie wrażenie

  • Sylwia Pawlak

    2016-01-12 at 10:58 Odpowiedz

    „Wielka magia” czeka u mnie na półce w kolejce do przeczytania i myślę, że w przyszłym tygodniu wreszcie się doczeka. Słyszałam na jej temat wiele dobrego, a ten wpis tylko to potwierdza.

  • Przebudzenie Jesiennej

    2016-01-12 at 14:02 Odpowiedz

    Ta książka to moje must read! Dzięki za linki do wystąpień, nie wiedziałam, że autorkę znajdę na TED :)

  • Naczelny Zmieniacz

    2016-01-12 at 15:27 Odpowiedz

    Kolejna recenzja i jestem coraz bardziej zainteresowana, a mam zakaz kupowania nowych książek dopóki nie przeczytam „zakolejkowanych” ;) W lutym szykują się urodziny, więc kto wie… ;)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: