Paulina Jóźwik | Tworzenie dla własnej przyjemności – dlaczego warto?
Blog copywriterki o pisaniu, kreatywności, twórczym życiu i nie tylko!
copywriting
1693
post-template-default,single,single-post,postid-1693,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-3.5.2,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Tworzenie dla własnej przyjemności – dlaczego warto?

Jakiś czas temu przeczytałam książkę: Zarządzanie codziennością. Zaplanuj dzień, skoncentruj się i wyostrz swój twórczy umysł. Wracam do wielu jej fragmentów, w których znajduję potwierdzenie moich wątpliwości w kontekście twórczej pracy. Jedno zdanie z tej książki nie chce opuścić moich myśli. To początek rozdziału autorstwa Todda Henrego: Tworzenie dla własnej przyjemności.

Brzmi ono tak:

Kiedy ostatni raz zrobiłeś coś, za co nikt ci nie płacił i nie oglądałeś się przy tym nieustannie za siebie, sprawdzając, czy na pewno robisz to dobrze?”

Pracując jako twórca tekstów, zapominam o tym, co tak naprawdę mnie do tego rodzaju pracy doprowadziło – chęć i radość tworzenia. Projekty realizowane tylko dla innych zabierają czas i siłę na tworzenie dla własnej przyjemności. Odetchnęłam z ulgą, że nie jestem z tym problemem sama. Tylko nie czuję, że do końca „odrobiłam lekcję”, wypływającą z tego tekstu, skoro wciąż to zdanie do mnie powraca.

„«Niepotrzebne tworzenie» daje Ci wolność badania nowych możliwości i podążania za swoją ciekawością”.

Zaletą pracy copywritera jest możliwość współtworzenia projektów z wielu branż. Czasem pozwala to na zabawę i pisanie „w różnych językach”. Niestety nie zawsze mówimy to, co właściwie mamy do powiedzenia. Można też popaść w monotonię. Coraz łatwiej pozyskać klientów z konkretnej branży, bo nagromadziliśmy przykłady w portfolio z jednej dziedziny, ale coraz trudniej jest wyjść poza stworzony przez siebie schemat.

„«Niepotrzebne tworzenie pozwala Ci szukać swojego twórczego głosu i przypomina Ci, że nie jesteś tylko sumą tego, co tworzysz”.

Dla mnie to właśnie blog ma być taką formą wypowiedzenia się na tematy, które mnie interesują – kreatywność, proces twórczy, książki. Chociaż mam świadomość, że potrzebuję też miejsca, które nie będzie narażone na publiczne spojrzenie. Po całodziennej pracy nad tekstami trudno zmotywować się do kolejnego twórczego działania i to powoduje frustrację. Wiem, że takie myślenie jest pułapką, w którą wpadam. Wystarczy, że odetnę się na pół godziny dziennie i piszę lub rysuję tylko dla siebie, mój mózg i ciało zapominają o całym zmęczeniu i dają się wciągnąć w radosną twórczość.

Co robić, żeby zacząć tworzyć lub wrócić do tworzenia dla własnej przyjemności? 

Todd Henry proponuje bardzo prostą metodę:

” (…) zrób listę rzeczy, którymi chciałbyś się zająć w wolnym czasie, i zarezerwuj sobie czas w każdym tygodniu (lub każdego dnia), by coś zrobić w tym kierunku”.

Od czego zacząć? Z perspektywy copywritera mam kilka inspiracji i pomysłów, które wykorzystuję lub planuję przetestować.

1. Pisz minimum jedno zdanie dziennie tylko dla siebie

  • Jeśli prowadzisz blog, zapisuj zdania do kolejnego wpisu, które wpadną Ci do głowy w trakcie pracy. Koniecznie noś przy sobie notatnik (elektroniczny lub papierowy).
  • Możesz też codziennie spisywać, co myślisz. Julia Cameron autorka książki: Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę, sugeruje nawet, żeby każdego ranka zapisywać 3 strony myśli. Taka praktyka prowadzi do wyzwolenia pomysłów i pasji.
  • Kolejną propozycją są ćwiczenia z pisania. Znajdziesz je np. na blogu Spisek Pisarzy. Zacznij już teraz od zwykłego opisania tego, co masz w swojej torebce lub tego, co widzisz za oknem.
  • Zajrzyj na Pinterest i wybierz ilustrację, która Cię zachwyci (możesz skorzystać z mojej tablicy – klik), a potem ją opisz. To może być dla Ciebie początek ciekawej historii lub tylko lekka, kreatywna gimnastyka.
Jiwoon Pak

Możesz zacząć od ilustracji autorstwa Jiwoon Pak ;-)

 

 2. Stwórz kolaż ze słów

Kiedyś tworzyłam wiele kolaży z pojedynczymi hasłami lub dłuższymi zdaniami złożonymi z fragmentów cudzych tekstów. To fajny pomysł na kreatywny prezent dla bliskich – gwarantuję ich zadowolenie ;-). Dla osoby, która chce się rozwijać w pisaniu to sposób na znalezienie ciekawych połączeń słów. Przeglądanie starych gazet, nagłówków, wycinków podsunęło mi wiele pomysłów, na które czasem trudno było wpaść, siedząc nad pustą kartką.

autorka" Monika Stpiczyńska |Zlepki Collages

Monika Stpiczyńska, Zlepki Collages

3. Rysuj, maluj, bazgraj

W trakcie rysowania myśli swobodnie przepływają, a w głowie pojawiają się historie i inspiracje, które potem można spisać. Umysł sobie odpoczywa, bawi się, ma pełen luz, ale to właśnie wtedy rodzą się najlepsze pomysły.

Możesz po prostu wziąć ołówek, kredki, długopis i zacząć bazgrać. Podsuwam też dwie inne formy:

  • Wykorzystanie popularnych ostatnio kolorowanek dla dorosłych i innych „kreatywnych książek”, np. Zniszcz ten dziennik (pisałam o nim tutaj – klik).
  • Dołączenie do wyzwań blogowych. Jedno z nich proponuje autorka bloga Zenja (klik), która zachęca do kreatywnego gryzmolenia. Na jej blogu pobierzesz  specjalny szablon do codziennego rysowania.
kolorowanka Johanny Basford, Tajemniczy ogród

kolorowanka Johanny Basford, Tajemniczy ogród

Cokolwiek wybierzesz, nie jest ważne, czy efekt będzie dobry. Ważne, żeby to robić i podsycać w sobie iskrę twórcy.

„Weź pod uwagę koszt utraconych możliwości w przypadku, gdy postanowisz w życiu zajmować się jedynie tym, co przynosi wymierne korzyści. Poświęcasz czas na zadowalanie innych i dostarczanie im tego, co oczekują, jednak nigdy nie masz czasu odkryć wewnętrznych zdolności i twórczego potencjału. Nic nie jest warte takiej ceny”.

 

Jak to jest u Was – znajdujecie czas na tworzenie dla własnej przyjemności?

Pozdrawiam – Paulina

 

 

7 komentarzy
  • Magdalena Marchewka

    2015-11-29 at 19:35 Odpowiedz

    Ojj tak, takie zwyczajne malowanie/rysowanie sprawia wiele przyjemności, testowałam z moją siostrzenicą akurat dzisiaj :)
    http://madilena.blogspot.com/

  • A ja właśnie ostatnio sobie postanowiłam trochę porysować ;) chociaż uważam, że w ogóle nie mam talentu, moje patyczaki całkiem mi się podobają :)

    • Paulina Kamińska

      2015-12-01 at 11:17 Odpowiedz

      Nie akceptuje fragmentu „w ogóle nie mam talentu” ;-) Każdy ma talent do bazgrolenia! :-) Pozdrawiam serdecznie.

  • […] Dlaczego odczuwamy przyjemność z samego aktu tworzenia czegoś nowego? Jak podsycać w sobie twórczą iskrę? Na to pytanie odpowiada Paulina Kamińska. […]

  • Ola

    2016-08-03 at 11:53 Odpowiedz

    Wizja kosztów utraconych możliwości to jest zdecydowanie jedna z lepszych motywacji :)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: