Paulina Jóźwik | Najlepsza książka na koniec lata i przywitanie jesieni
Blog copywriterki o pisaniu, kreatywności, twórczym życiu i nie tylko!
copywriting
146
post-template-default,single,single-post,postid-146,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-3.5.2,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive
Lato Tove Jansson

Najlepsza książka na koniec lata i przywitanie jesieni

Był taki ktoś, komu udało się zmieścić lato na 200 stronach. Kto znał lato jak własną kieszeń. A nawet, był to taki ktoś, co wiedział jak wygląda lato w dolinie Muminków. Nie ma wątpliwości, że to musiał być ekspert lata.

„Lato” Tove Jansson

Tym ekspertem była oczywiście Tove Jansson, znana całemu światu jako autorka serii książek o kultowych Muminkach. Jednak, możesz jeszcze nie wiedzieć o tym, że Tove, oprócz tego, że pisała na temat sympatycznych trolli, stworzyła kilka książek dla dorosłych, w tym właśnie „Lato”.

„Lato” opowiada historię 3 postaci z różnych pokoleń. Spotykamy tam kilkuletnią dziewczynkę Sophię, jej ojca oraz babkę. Z historii dowiadujemy się, że dziewczynka wraz z ojcem przybyła na wyspę po śmierci swojej matki, ale nie jest to temat zbyt często poruszany w książce. Tajemniczą postacią jest ojciec, który w zasadzie jest dla głównych bohaterek „niemym towarzyszem” snującym się gdzieś po wyspie. Z książki Boel Westwin dowiedziałam się, że główni bohaterowie mieli swoich odpowiedników w rzeczywistości w postaci matki, brata i siostrzenicy Tove. To samo źródło podaje jednak, że sama Tove miała tendencję do zaprzeczania tym faktom. Jakby nie było, prawda jest tylko jedna – ta książka jest niesamowita ;)

Książka na lato

Dlaczego to idealna lektura na lato?

O tym, że Tove była ściśle związana z malarstwem wspomniałam nie bez powodu. Tę małą książeczkę można bowiem określić sformułowaniem „malowana księga lata”, ze względu na bardzo plastyczne opisy przyrody.

Szary brzask był piękny, z długimi równoległymi chmurami deszczowymi, które sunęły po niebie, niebo było ciemnozielone, a na nim białe gęsi.

Gdy przypominam sobie swoje wakacje z dzieciństwa spędzane u dziadków na wsi, pamiętam dokładnie taki klimat, jaki można znaleźć w tej książce. Włóczenie się po łąkach, długie okraszone nudą dni, towarzystwo starszych ludzi, wszechogarniająca przyroda, fascynacja zjawiskami pogodowymi, czy konkretnymi zapachami. Jeśli chcesz jeszcze na chwilę zatrzymać lato, jego zapachy i piękne widoki to książka właśnie dla Ciebie. Jeśli chcesz przywołać własne, podobne do mojego, wspomnienie – nie wahaj się po nią sięgnąć. Może też zainspiruje Cię do tego, żeby wrócić w miejsce, gdzie lato można przeżywać całym sobą, gdzie bujność i piękno przyrody daje wytchnienie.

 Zapach to ważna rzecz, przypomina o wszystkim, co człowiek przeżył, jest osłoną pamięci i bezpieczeństwa.

Książka na jesień

Dlaczego to idealna lektura na jesień?

Co powstanie jeśli połączysz wrzesień i godzinę 20:00? Odpowiedź to: zachód słońca. Nie wiem czy już zauważyłeś, że jesień nas dopada, stoi cicho na progu i nieśmiało puka do drzwi. Można spokojnie wybrać się na pierwsze kasztanowe łowy, a wieczorami robi się chłodno. Ciepły koc staje się coraz bardziej niezbędny.

Któregoś wieczora w sierpniu wychodzi się na dwór i nagle wszystko jest czarne jak smoła, wielka czarna cisza otacza dom. Jest nadal lato, ale ono już nie żyje, zatrzymało się, nie więdnąc i jesień już stoi u progu.

Jeśli dopadnie Cię jesienna melancholia i nie będziesz mógł uporać się z myślą, że znowu coś co dobre się kończy – sięgnij po „Lato”. Bo to książka o przemijaniu, gdzie lato staje się piękną przykrywką śmierci. To książka, która przypomina o tym, że żyjemy w nieuchronnym cyklu, z którego nie ma wyjścia. Ale to nie znaczy, że nie ma w nim piękna. Ono jest w przyrodzie, w tym co nas otacza, w dziecku, które niewiele jeszcze wie. I w tym, że warto znaleźć w sobie dziecięcy pierwiastek, który w dużej mierze pomaga znaleźć odpowiedzi na ważne pytania.

Babka zawsze lubiła tę wielką zmianę w sierpniu, może głównie z powodu jej niezmiennego przebiegu, dlatego że wszystko otrzymywało swoje własne miejsce i nie mogło mieć żadnego innego.

Na zakończenie powiem tyle: nie jest to książka smutna. Nastrojowa, melancholijna – jak najbardziej. Czyta się ją bardzo przyjemnie, a momentami jest nawet zabawna (mała Sophia i babka to prawdziwe kobiety z charakterem). To książka z rodzaju tych, które można otworzyć na dowolnej stronie i zaczytać się na bardzo długo…może nawet do następnego lata ;)

Jeśli chcesz poczuć klimat wyspy to zapraszam do domu cudownej Tove Jansson:

Czego słuchać, żeby czytanie było jeszcze bardziej klimatyczne:

 

Macie swoje ulubione książki na pożegnanie lata?

 

Pozdrawiam,
Paulina


 

Tove Jansson, „Lato”

Nasza Księgarnia 2007

cena: 24,90 zł (na okładce, ja kupiłam za ok. 10 zł)

2 komentarze
  • Bombeletta

    2014-09-03 at 22:13 Odpowiedz

    A wiesz, że w takim razie chyba niebawem przeczytam :D

    • Paulina

      2014-09-03 at 22:15 Odpowiedz

      Polecam i czekam też na opinię ;)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: