Paulina Jóźwik | Moja czytelnicza historia – czyli Liebster Blog Award
Blog copywriterki o pisaniu, kreatywności, twórczym życiu i nie tylko!
copywriting
467
post-template-default,single,single-post,postid-467,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-3.5.2,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Moja czytelnicza historia – czyli Liebster Blog Award

Ostatnio same prezenty. Pozytywne komentarze na blogu. Słońce o poranku. Nagroda za „dobrą robotę”, którą podobno robię ja. Zapraszam na moje odpowiedzi na pytania w ramach Liebster Blog Award.

1. Książka w wersji papierowej, czy elektronicznej (uzasadnij wybór)?

Aktualnie zdecydowanie w wersji papierowej. Po pierwsze, bardzo lubię antykwariaty, pięknie wydane i ilustrowane książki. Nie wyobrażam sobie, że można je tak samo odczuwać w wersji elektronicznej. Po drugie, jakkolwiek to zabrzmi lubię dotykać książki. Po trzecie, wychowałam się w bibliotece. Od pierwszej klasy podstawówki chodziłam sama do biblioteki, mam również swoją własną ulubioną panią bibliotekarkę, stąd być może moje zamiłowanie do papierowej wersji książki. Kolejnym powodem jest to, że praktycznie 8 godzin spędzam w pracy przed komputerem i spotkanie z książką w świecie offline jest dla mnie swego rodzaju ukojeniem i staram się celebrować te chwile bez obecności sprzętów elektronicznych. Po czwarte, nie mam czytnika  – powód bardzo prozaiczny :-)

*Jednak zdecydowanie nie można mnie zaliczyć do przeciwników e-booków. Jak ktoś lubi je czytać, zupełnie mi to nie przeszkadza.

2. W jakich miejscach lubisz czytać książki, czy korzystasz w tym celu również z księgarń, bibliotek, czy przestały już wytwarzać dla Ciebie pewien klimat  zacisza, gdzie można poczytać?

Najczęściej czytam w łóżku. Lubię czytać w pociągu. Jednak najbardziej cenię sobie lekturę w… łazience, a dokładniej w wannie. Po prostu wszystkie miejsca jakie znam, mój rodzinny dom, mieszkania studenckie, w któryś niegdyś mieszkałam – wszędzie tam, gdzie król chodzi piechotą było i jest najlepsze światło. Mimo, że zdarza mi się czytać przy muzyce, w łazience jest zazwyczaj cicho i właśnie tam mogę się najbardziej skupić na lekturze.

3. Czy przeczytałeś/ aś książkę lub książki, które w jakiś sposób odmieniły Twoje życie, wpłynęły na nie?

Pierwszą książkę, którą mogę wymienić jest Nasza mama czarodziejka Joanny Papuzińskiej. Jest to książka, która moim zdaniem ukształtowała moją wyobraźnię i wpłynęła na to, co lubię w życiu i w sztuce. O swoim doświadczeniu tej książki i niebagatelnym wpływie, którego sobie bardzo długo nie uświadamiałam, napisałam kiedyś w tekście Prywatna historia o czarach.

Druga książka to Sklepy cynamonowe Brunona Schulza. Przeczytałam ją w liceum. Był to mój pierwszy raz z tego typu pisaniem, z tego typu literaturą i był to absolutny szok dla mojego mózgu. Poważnie. Nie mogłam uwierzyć, że można pisać w taki sposób. Była to też pierwsza książka, po której kartkach bazgrałam. Zaznaczyłam wtedy takie zdanie:

liebster blog award

Zapachniało latem ;-)

 

Schulz wymiata, prawda? Mam nadzieję, że bibliofile mi wybaczą pisanie po książkach, ale to było wydanie z Grega z opracowaniem, więc zdecydowanie tego nie żałuję.

Co ciekawe Schulz trafił mi się na maturze z języka polskiego, co oczywiście mnie niebywale ucieszyło. Jeśli już jesteśmy w temacie matury, przejdę do 3 autora, którego książki wpłynęły na moje życie. Mam na myśli Tomasza Różyckiego, którego Dwanaście stacji obok Sklepów cynamonowych miałam do wyboru na egzaminie dojrzałości. Był to rok, w którym Różycki dostał nagrodę Kościelskich (stąd jego pojawienie się na maturze), o którym nie wiedziałam wtedy nic (dlatego też pisałam o Schulzu), a który okazał się moją literacką miłością w czasach studenckich. Myślę też, że pozostanie nią jeszcze długo. Polecam szczególnie jego tomik wierszy Kolonie.

liebster blog award

Efekt mojego zamiłowania do twórczości Różyckiego

 

4. Masz jakiś typ książek, których nie lubisz (jeśli tak to dlaczego)?

Mam. W zasadzie nie czytam romansów, kryminałów, horrorów, science fiction. Mam na myśli czystą postać wymienionych gatunków. Gdybym chciała szczerze powiedzieć, co myślę o niektórych przykładach z wyżej wymienionych myślę, że wiele osób przestałoby mnie lubić. Dlatego tego nie zrobię. Jednak nawiązując do wcześniejszego pytania myślę, że po prostu tego typu literatura nie oferuje mi niczego, co mogłoby zmienić w jakiś sposób moje życie, czy mój sposób myślenia na dany temat. Funkcję rozrywkową, którą wielu czytelnikom zapewnia literatura popularna, ja dawkuję sobie oglądając filmy, również komedie romantyczne. Jest to mój sposób na zachowanie równowagi.

5. Wymień trzy blogi, godne polecenia.

Światła MiastaMy flirt with realityProsty blog – nie są to blogi książkowe, ale w ostatnim czasie na nie najczęściej zaglądam. Jeśli interesuje was tematyka prostego życia, życia zgodnie z samym sobą, rozwoju duchowego – bardzo je polecam.

6. Masz jakąś ulubioną książkę z lat dzieciństwa, którą chętnie wspominasz, bądź zdarza Ci się  nadal ją trzymać w biblioteczce, czytać?

„Zdarza się” to mało powiedziane. Ja po prostu czytam książki dla dzieci regularnie, mimo iż własnych dzieci jeszcze nie posiadam. Z moich ulubionych z dzieciństwa, do których wracam z sentymentem (oprócz wymienionej wcześniej Naszej mamy czarodziejki) są klasyki literatury np. Kubuś Puchatek, ale też wymienię być może mniej wam znane – Zajączek z rozbitego lusterka Heleny Bechlerowej, czy Bajeczki z obrazkami Wladimira Sutijewa.

liebster blog award

Zdjęcia pochodzą z blogów: Garaż ilustracji książkowej i Moje książeczki

 

7. Chciałabym obejrzeć wartościowy film, nie przereklamowany, najchętniej podejmujący tematykę – sztuki, szczególnie literatury. Czy byłbyś/ byłabyś w stanie polecić taki film?

  • Coś lekkiego: Miss Potter – opowieść o autorce serii książek o sympatycznego królika Piotrusia. Film lekki, na sobotni wieczór, szczególnie dla miłośników ilustracji książkowej.
  • O pisarzu i pisarstwie: Godziny – dla osób ceniących twórczość Virginii Woolf, ale też dla tych co są ciekawi tego, jak pisanie może wpływać na autora i jak może oddziaływać na czytelników, również po wielu latach.
  • Krótkometrażowy: The fantastic flying books – film dla wszystkich osób, które lubią książki.
  • Animowany: Sekret księgi z Kells – dla tych co wierzą w potęgę księgi i lubią tajemnice.
  • Dokumentalny: Moominland Tales. The life of Tove Jansson  – rok Tove Jansson właśnie się zakończył. Jeśli ktoś nie zdążył przyjrzeć się tej artystce, polecam dokument o jej życiu i twórczości.

8. Czy jest jakaś książka, której okładka bądź ilustracje skusiły Cię do jej przeczytania?

Takich książek jest bardzo wiele, szczególnie jeśli chodzi o picturebooki. Z ostatnich „kusicielek” mogę wymienić Atlas wysp odległych – przepięknie wydana książka przez Wydawnictwo Dwie Siostry, do wielokrotnego czytania, oglądania, studiowania, wertowania i rozmyślania. Ta książka to poezja.

9. Jaką książkę planujesz kupić / pożyczyć do przeczytania i co skusiło Cię do tego wyboru ?

Jedną z książek, które ostatnio zamówiłam jest Dwoje ludzi Iwony Chmielewskiej. Zajrzałam do niej w sylwestrowe popołudnie w krakowskim empiku i bardzo się wzruszyłam. Wcześniej widziałam zdjęcia z książki w Internecie, ale na żywo zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, po prostu coś mnie zakuło w serduchu. Książka jest pięknie wydana i zilustrowana. Opowiada o tym jak wyglądają relacje w związkach. Polecam ją wszystkim, bez względu na wiek.

10. Możesz zmienić losy jednego bohatera dowolnej powieści. Byłby to…?

Ultimo z książki Ta historia Alessandro Baricco. Chciałabym po prostu, żeby ta książka się nigdy nie skończyła.

11. Wsiadasz do maszyny czasu, odpalasz opcję „cofnij czas” i wysiadasz w dowolnie wybranej  epoce literackiej. W której?

Średniowiecze. Chciałabym być mnichem, który tworzy w swoim scryptorium piękne księgi. Z chęcią obudziłabym się również na moment w Paryżu lat dwudziestych i spędziła noc z ówczesną bohemą, jak w filmie O północy w Paryżu albo w Nowym Jorku z czasów bitników jak w Poniedziałkowych dzieciach.


 

Za nominację do Liebster Blog Award dziękuję Weronice Jurkiewicz z bloga Mój Cyferblat, gdzie możecie przeczytać więcej na temat tego wyróżnienia.

Ja zadam tylko 3 pytania i nieśmiało nominuję tylko 3 blogi. Zachęcam wszystkich do odpowiadania na pytania w komentarzach. Mam nadzieję, że chociaż jedno z nich zachęci was do podzielenia się swoimi przemyśleniami :-)

1. Czy twoim zdaniem jest możliwa skuteczna promocja czytelnictwa? Jak można tego dokonać?

2. Jaka powinna być według ciebie współczesna lub wymarzona biblioteka?

3. „Nie wszyscy wiedzą, że jest wiele wszechświatów. Są wszechświaty Grube i Chude, Kolorowe i Nadmuchiwane, Mrugające i Odrzutowe(Bromba i inni)” – jak opisałabyś/opisałbyś swój wszechświat?

Nominuję: Zaginam rogi, Będąc młodą bibliotekarką, Kopiec kreta.

Pozdrawiam,

Paulina

  • Spodziewałam się, że możesz nie przystąpić do Liebster…, że potraktujesz to podobnie, jak rankingi z książkami (nawiązując do wcześniejszego Twojego posta ). Miło mi jednak, że się skusiłaś, lubię czytać, co masz ciekawego do powiedzenia!. Jedyne, co mnie ,,ukłuło” – to Twoje stanowisko wobec kryminałów!, ale nie ma co spierać się o gusta ;-) Pozdrawiam!
    *Dziękuję za odpowiedzi ;-)

    • To prawda, że byłam sceptycznie nastawiona do brania udziału w tym przedsięwzięciu, ale przyznaję, że ostatecznie sprawiło mi to wielką radość :-) Co do kryminałów – nie wypowiadam się na ich temat, bo zwyczajnie ich nie czytam, chociaż w przeszłości sięgnęłam np. po Agathę Christie. Po prostu jakoś mi z nimi nie po drodze, ale kto wie może kiedyś się spotkamy ;-) Nie oznacza to, że nie lubię historii z tajemnicą w tle. Teraz czytam „Małe palce” Filipa Floriana, gdzie taki motyw się pojawia i bardzo mi się to podoba. Pozdrawiam!

  • dziękuję za zaproszenie, postaram się pilnie odpowiedzieć.

    • Cieszę się i nie poganiam ;-)

  • Dziękuję za nominację :)
    Wpis już u mnie jest. Serdeczności!

  • jeszcze raz dziękuję za nominację, już odpowiedziałem:

    https://dybuk.wordpress.com/2015/01/05/trzy-pytania-i-trzy-odpowiedzi/

  • Gosia Zielono Mi

    Miałam „Zajączka…”!! – dopóki młodsza siostra go nie dorwała…:( a i twoje filmy są super:)!

    • Mojego „Zajączka” odziedziczyłam właśnie po starszej siostrze i z tego co pamiętam, chyba też go trochę uszkodziłam :-)