Paulina Jóźwik | Książki ratują życie
Blog copywriterki o pisaniu, kreatywności, twórczym życiu i nie tylko!
copywriting
572
post-template-default,single,single-post,postid-572,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-3.5.2,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Książki ratują życie

Pomyśl o 10 powodach, dlaczego warto czytać książki. Potem zapisz je na kartce. Ułóż w kolejności od tych najważniejszych powodów do tych mniej ważnych.

Książki rozwijają wyobraźnię, kształtują charakter, poprawiają pamięć, wzbogacają słownictwo, pobudzają kreatywność, sprawiają, że łatwiej nam się wysławiać, pomagają odpocząć, są formą rozrywki, możemy się dzięki nim nauczyć czegoś nowego. Tak mniej więcej mogłaby wyglądać taka lista.

A teraz sprawdź, czy na liście znalazł się punkt o tym, że książki ratują ludzkie życie?

Jakiś czas temu odpowiedziałam na pytania w ramach Liebster Blog Award. Jedno z pytań dotyczyło książek, które w wpłynęły, bądź odmieniły moje życie. Moja odpowiedź to dosyć wesoła historia. Można sobie przeczytać o tym, jak pierwszy raz zetknęłam się z Schulzem, o mojej fascynacji Tomaszem Różyckim, co w konsekwencji doprowadziło mnie do skończenia studiów filologicznych (jako autorka tej historii pozwalam na taką interpretację).

Jednak patrząc z pewnej perspektywy, choć od tamtego wpisu minął tylko miesiąc, myślę sobie, że niewiele wiem na temat tego, że książki mogą naprawdę odmienić życie.

***

Historię Philani Dladla poznałam dzięki filmikowi na YouTube (możecie zobaczyć go TUTAJ), który pokazuje młodego bezdomnego chłopaka, siedzącego na ulicy w Johannseburgu. Philani opowiadał przechodniom o książkach, które przeczytał. Jeśli komuś z przechodzących osób spodobała się jego recenzja, mógł zakupić dany tytuł.

pavement-bookworm

Zdjęcie: imgur

Krótko mówiąc, Philani Dladla żył dzięki temu, że czytał. W tym wypadku nie jest to żadne górnolotne stwierdzenie, żaden pusty argument, po którego wypowiedzeniu czujemy pewne skrępowanie, bo na jego podparcie trudno nam przywołać jakiś sensowny przykład. Książki pomogły Philani wyjść z nałogu narkotykowego, odmieniły jego życie, uratowały go z bezdomności, a teraz on pomaga za pomocą książek innym. Jeśli zainteresowała was ta historia, polecam obejrzeć wystąpienie Philani Dladla w ramach konferencji TEDx.

Nie chce mówić o jakimś przesłaniu całej tej historii – każdy powinien sam ocenić, czy widzi w niej wartość, czy tylko scenariusz na kolejny hollywoodzki film. Mnie prostota i szczerość jaka bije od Philani po prostu przekonuje. Cała historia uświadomiła mi również to, jaki mam luksus, że mogę sięgać po kolejne tytuły leżące na mojej półce „książek jeszcze nieprzeczytanych” z wygodnej wersalki, z ciepłego pokoju i wrzucać fotkę z parującą herbatą na Instagrama. Jaki mam luksus, że na mojej liście, pośród zalet czytania książek wymieniam relaks i rozrywkę. Jaki mam luksus, że mówiąc o książkach, które wpłynęły na moje życie, przywołują Schulza i Różyckiego, dzięki którym skończyłam studia w zasadzie bez najmniejszego problemu.

Książki ratują życie. W razie potrzeby zbij szybkę.

Pozdrawiam,

Paulina